Western Legends

Dobry, zły czy brzydki?

Na wstępie zaznaczam, że nie jest to recenzja. To tylko pierwsze wrażenia po pierwszej rozgrywce. Czy będą następne?

Western Legends wpisałam na moją listę prezentów świątecznych z kilku powodów. Spodobała mi się tematyka – do tej pory Dziki Zachód to był Bang!, którego nie znoszę, Colt Express, który jest jednak zbyt „imprezowy” i Saloon Tycoon, który zupełnie do mnie nie przemówił. Great Western Trail powiadasz? Tam atmosfery w ogóle nie ma, gra mogłaby być o dostarczaniu pączków. Jeszcze jest Dice Saloon i Carson City, pierwsze jest ok., drugiego jeszcze nie próbowałam, a wiem że opinie są dość dobre. No ale na to wszystko pojawiło się Western Legends, trochę znikąd. Pojawiały się recenzje, filmiki, zdjęcia, generalny hype. Ale jak zwykle – try before you buy – nie kupuj w ciemno.

The Ludoquist, nasza lokalna knajpa z grami, miała Western Legends na półce, i zauważyłam to od razu po przekroczeniu progu, mimo że gra była na drugim końcu pomieszczenia – oto jak bardzo chciałam w nią zagrać. Wyłożyliśmy ją na stół. Spora ilość elementów, dość ładna prezentacja, minis. Zostały nam wyjaśnione zasady i rozpoczęliśmy rozgrywkę. Mój plan był taki, żeby najpierw wybrać ścieżkę prawioną, wykopać kilka grudek złota, zamienić je na pieniądze, kupić konia, dostarczyć krowę czy dwie, a potem się stoczyć, rabować ludzi i mieszać stada. W końcu to sandbox, więc czemu nie? Mój plan jednak spalił na panewce, kiedy do wyboru dostałam dwie postaci – obydwie złe.

No dobra, zatem pójdziemy ścieżką zła, w końcu wtedy punkty zdobywa się w każdej kolejce. Zaczęłam mieszać stada, to znaczy nie ja, a Billy The Kid. Jakoś szło, wygrywałam. No ale wiadomo, w tego typu grach jeśli jesteś poszukiwany, to w końcu Cię dopadną – trzeba było najpierw kupić konia, a nie krowy na piechotę szmuglować. Chris, któremu nie podobało się, że miałam więcej punktów, przesunął Szeryfa na moje pole, próbował mnie aresztować i się nie udało. Postanowił zmarnować swoją drugą akcję, i tym razem mu się powiodło. To był moment, w którym gdybym grała w domu, plansza wyleciałaby przez okno. Zdobywałam 1 punkt na rundę, miałam 50 dolców, trochę złota i krowę prowadzoną na sprzedaż. Nagle zabrano mi krowę, całe złoto, połowę pieniędzy, zresetowano moje punkty bandyty i wrzucono do więzienia.

Dobry gracz w tym czasie błąkał się po mapie na swoim Mustangu (błąkał się to złe słowo, zapierdzielał aż się kurzyło) i brukował sobie ścieżkę do zwycięstwa. Sprzedawał złoto, chodził do kabaretu żeby zamienić pieniądze na punkty, grał w pokera o więcej pieniędzy i tak w kółko.

 

Trzy rundy później gra się zakończyła (graliśmy do 15 punktów), w której to ten dobry wygrał z ogromną przewagą, bo nie dało się mu przeszkodzić. Bo po co rabować Dobrego, kiedy można aresztować Złego?

WRAŻENIA

Matt – Jest atmosfera, jest jej nawet sporo, jednak mechanicznie gra jest niedopracowana i dość słaba. Zniechęciłem się.

Chris – Trochę jak Fallout, z interakcją między graczami, bardzo niezbalansowana. Nie zagram po raz kolejny.

Nick– To, czego się spodziewałem, a nie oczekiwałem zbyt wiele. Gra do piwa, kiedy w tle lecą Płonące Siodła. A może to raczej gra jest tłem.

Ala – Niedopracowanie wylewa się zewsząd, zero balansu między ścieżkami, które obieramy, niby masz wybór, a tak naprawdę go nie masz. Dużo szczęścia, kości, karty, poker. Nie dla mnie, a szkoda. Zawiodłam się.

Czy WARTO?

Wykonanie – Tu jest mix uczuć,  bo karty dobrej jakości, zasoby, znaczniki ok. ale kości brzydkie i miniaturki ciut powyginane. Plansza i 3D sklep ok. Pomoc gracza na papierze toaletowym, gnie się przy wyciąganiu z pudełka.

Atmosfera i tematyka – Atmosfera wylewa się oknami, dorzućcie soundtrack z jakiegoś westernu, przebierzcie się i macie imprezę tematyczną. Duży plus.

Regrywalność i skalowanie – Tu jest problem, bo Bandyta zawsze będzie poszukiwany  przez Szeryfa, a Dobry kowboj się przeciśnie bocznymi alejkami do zwycięstwa. Przy większej ilości graczy zawsze ktoś kogoś będzie ścigał, będą strzelaniny, będzie więcej pokera. Niby mamy wybór postaci na początku i w jakimś stopniu ścieżki, którą obieramy, ale często musimy wybierać między złem a złem. To taka sama gra przy każdej ilości graczy.

Trudność i czas – Gra jest prosta do opanowania, nawet aż za prosta. Sama rozgrywka przy trzech graczach zajęła niecałą godzinę (do 15 punktów, najkrótsza wersja). Zasady są jasne, ikonografia też niczego sobie.

Ocena ogólna – Matt 7/10, Ala 6,5/10

Deck of Justice

As a kid, probably everyone at some point wondered, who would win, Bruce Lee or Jackie Chan, Rambo or Chuck Norris, Rocky or Trump… Well, now you can see for yourself!

In Deck of Justice you take control over some of pop culture favourites, and fight them to death, using some wacky weapons. And of course, sometimes they show up at your door in a fancy car or a chopper. Not feeling like fighting? Hide in the box! Or come in like a wrecking ball, and make everyone discard played cards.

It’s quick, it’s fun, it’s pretty! I’s a fun filler for game night, pub sessions or parties, because it is easy to teach, and it makes people laugh, and that’s what I’m looking for from a party game. And as promised on the box, a single round takes only 1 minute! And you play until there is only one man standing. Fight!

After a couple of plays, where I went down as a fat kid on a seesaw, I realised there is not many heroes there, and once you’re out of heroes, you’re dead. So I read the second page of rules, where there are different ways to play, like to always start with 2 heroes in hand, or team co-op game. Lots of combinations!

If you like the sound of it, it is on Kickstarter right now, £20 for a core box, £35 for NSFW edition.

Games I Bough For A Silly Reason

Games we already paid for, and cannot wait to get them to the table! And by we, I mean me, when it come to the paying bit. Being the reasonable and down-to-earth person I am I think through all my purchases, considering all pros and cons… most of the time. This is a list of games, in no particular order, which I bought for ‘no reason’ – according to some people.

Detective – we’ve seen it here and there, browsing the depths of the Interwebs, mostly on the Polish end, and we got really excited with all the previews.  As people who love Sherlock Holmes, EXIT and this type of experience, Detective sounds just like our cup of tea. And the promise of breaking the 4th wall – exciting! We really wanted to talk with Ignacy Trzewiczek about this one during EXPO, but he was constantly busy.

REASON : BREAKING THE 4TH WALL

Everdell – a beautiful worker placement, the board is a 3D tree, the artwork is stunning, the wooden animal meeples, the components are just amazing, and it’s all looking perfect. Plus, the latest Kickstarter update states, that the game will be with us earlier than we think.

REASON : HEDGEHOG MEEPLES

Architects of the West Kingdom – so we happen to love the Raiders of the North Sea saga, however we never went around to buy it, as we got into it too late, when all the expansions were out. Ant that sounded a bit heavy on the pocket. We have played it multiple times at various board game cafes, and really enjoyed the mechanics, but what drew me to it was the art. We watched some run-throughs, and rules, and seeing as the price was ridiculously low, we decided to back it.

REASON : LOW PRICE

D*Day Dice – ok, this one was the theme, mostly. We haven’t played the first edition before backing this one, and didn’t really want to spoil anything for ourselves. But one day, at the Ludoquist, we spotted the tin, and just couldn’t help, but play it. And , oh em gee, we loved it, and now cannot wait even more to play the 2nd edition.

REASON : THEME

Dice Hospital – this one is a bit of a cheat, because we got to playtest it, and have the print and play version at home. But you know, plain paper is not the same as 3D PRINTED AMBULANCES! The game  itself is vry interesting, yet simple, but the ambulances!

REASON : 3D PRINTED AMBULANCES

Solar City – I just backed it on Kickstarter, and got the Early Bird deal, which is nice. And this is a bit of a cheat as well, because we tried it at the EXPO, and surprisingly, I was the one who liked the game the most, even though I didn’t win, and it is a very man game, too. We were talking about backing it, but were a bit sceptical. But then it occurred to me, we don’t have enough Polish games. And, they will plant a tree for every copy sold!

REASON : POLISH PRODUCTION & TREE PLANTING

 

Na co czekasz?

Mam dziwne wrażenie, ze 2018 będzie mniej ekscytującym rokiem dla gier niż 2017. Mogę się mylić, gdyż obiecałam sobie nie wydawać tyle tym razem, więc nie wczytuję się aż tak w BGG. Staram się przynajmniej. Ten rok jest dla mnie bardziej rokiem Kickstartera, gdyż jest kilka kampanii, które dotrą do mnie w tym roku, i już kilka, którym będę się bacznie przyglądać.

Styczeń : jeszcze w tym miesiącu powinien do nas dotrzeć OX – mała, przenośna gra podróżna, spersonalizowana na dodatek!

Marzec : 7th Continent – już z krzesła spadam na myśl o tej grze. Chyba najdroższy jak do tej pory wsparty przeze mnie projekt.

Czerwiec : Czekam z niecierpliwością na  Dice Hospital, który miałam przyjemność testować, i który będzie (prawdopodobnie) do odbioru na UK Game Expo.

Wrzesień : D-Day Dice, kolejna gra wojenna, tym razem kościana. Drugie wydanie. Wygląda super, czekam, czekam, czekam!

A teraz przejdźmy do wydawania pieniędzy. Jutro rusza kampania U-BOOT The Board Game, i powiem szczerze, jestem na nią gotowa wydać sporo, bo nie mamy jeszcze takiej gry. Gdyby to była kolejna zwykła planszówka, przemyślałabym mocniej. Ale trójwymiarowa łódź podwodna na środku stołu?!

Nemesis – tę grę przemyślę. Mamy bowiem AvP i nie możemy sięga to  zabrać. Zagraliśmy raz, przed konwersją, i się zawiedliśmy. Kupiliśmy konwersję i nigdy do gry nie wróciliśmy. Więc mimo, iż to nie to samo, to wstrzymamy się chyba. Poczekamy na sprzedaż.

Poza Kikcstarterem są też gry, które w tym roku znajdą miejsce na mojej półce – są to trzy dodatki.

Scythe – the Rise of Fenris, wiem że dopiero kupiliśmy Wind Gambit, ale Scythe pozostaje jedną z Top 3 naszych ulubionych gier, i o ile RoF będzie ostatnim dodatkiem, będziemy szczęśliwi. Do tego aplikacja na Windowsa wchodzi niedługo – wooohoooo!

Abyss – Leviathan, Abyss kupiliśmy dopiero w zeszłym roku, ale to była miłość od pierwszego wejrzenia. Potem przyszedł Kraken z czarnymi perłami, teraz czas na Leviathana.

Mansions of Madness – Sanctum of Twilight, nie oszukujmy się, do tej gry każdy dodatek jest wart swoich pieniędzy. Nadal nie wierzę, że jeszcze nie wypróbowaliśmy wszystkich scenariuszy do Streets of Arhkam (czas, czas, czas) a już wychodzi nowy dodatek.

Są też oczywiście gry, które wyszły już jakiś czas temu, a które nadal są na naszej liście. Mówię tu o Gloomhaven, Spirit Island albo Roll Player. Są też gry, bez których przeżyję, ale chciałabym je mieć w swojej kolekcji, jak Harvest, Harry Potter Hogwarts Battle czy Too Many Bones.

A Ty, na co czekasz?

Kickstarter

So September has been a Kickstarter month for me. I have never been into it, as blindly backing things are not my thing. So this time, I went for three various types of backing.

Vasty Wilds
One day I just got the Kickstarter app and searched for Board Game. This was one of the first things that popped up, with a picture of a hedgehog. I started reading, watched the video and… backed it.

I had my thoughts, as you know if you read me sometimes, but then I had a closer look at the artwork and I was sure it was money well spent. Even if the game turns out to be boring or confusing, I’ll just hang the cards on the wall.

And look at this fox. And the hedgehog. Look!

MINT DELIVERY
The second kind of pledge is the one I am certain of. We bought Mint Works and we loved it. Everyone loves it! This one looks more complex, and it still fits in your pocket!

And the best part is, they have unlocked all the stretch goals! Can’t wait for the delivery!

And last but not least, the campaign that just began (again!) and has been raved about all the time.

7th CONTINENT
This one hurts wallets the most. Basic pledge requires you having the first edition print, the second pledge doesn’t give you the stretch goals and the last pledge is $130…

Go and pledge!