Pimp My Board Game

We all have games we love so much, we want them to be the most beautiful thing on the table. Here I will list my top games, that we decided to give a pamper treatment. Number 1 is the game we invested in the most.

Imaginarium

A beautiful game of building dream factories. Game itself is quite perfect, really. Components are great, the component holder was a nice surprise, and ohh the minis… But there was thing missing for us. The point tokens, gears. My first thought was, that they could be metal. So I have searched the depths of Chinese internet shops, and found it. Dozens of gears, golden, silver, copper ones, for as much as £1.

Abyss

Ach, such a beauty! A game, that catches your eye when it’s out on the table. Definitely one of the prettiest artwork I’ve ever seen. And it’s all beautiful. Apart from two things. Those plastic, toilet-bowl-like pearl holders. Nah, that’s just not in line with the theme. So we got some… shells. For free, duh. What’s the other bit? Oh, the keys. Come on, cardboard keys? That was just too easy. Another £1, and we got a set of gorgeous, metal keys.

Altiplano

One of those games nobody wants to set up. Getting all the small tokens out from the bags is a pain, so we made an insert (around £6).  But still, there was something missing. You cannot upgrade the tokens, fact. But what you can do, is to upgrade the bags. The boring, black, drawstring bags. And again, Chinese internet didn’t disappoint us. We got beautiful, colourful, Aztec themed bags, for £4, giving us the total of £10. We bought too many bags, so watch this space for giveaway!

Viticulture

Our favourite worker placement, just filled with theme. Every time we play, we find Italian music, open ;a bottle of something, and have a blast! And as the building tokens and meeples  are great, something was missing. So again, cheap side of the internet provided us with resin, doll house size, wine bottles. The dark ones will be the point counters, the transparent ones may be the wine in our cellars! And all that for as much as  £3. That’s not more than what you spend on Altiplano! Oh, well, yes, and the metal coins added another £22.50, for the grand total of £25.50

Clans of Caledonia

Ok, this one was a bit of a bugger, because we could only upgrade half of the components. We left the player tokens as they were, but the market ones went through pimping process. Boardgameextras provided us with wool, barrels, wheat and milk, for £19. And cheap side of the internet was my saviour when it came to cheese and bread, £4. Additionally, to keep everything nicely in place, I bought wooden jewellery box and turned it into an insert, for another £3, giving us the total of £26.

Scythe

Ahhh, Scythe. This one just had to be upgraded. Realistic resources (£21), and metal coins (£21) do the trick. And they also drained my wallet. It all came to £41 (so far!), because I am not including money spend on pain for the minis, and any future upgrades, like insert, board extension or metal mechs. But hey, it’s worth it!

Na co czekasz?

Mam dziwne wrażenie, ze 2018 będzie mniej ekscytującym rokiem dla gier niż 2017. Mogę się mylić, gdyż obiecałam sobie nie wydawać tyle tym razem, więc nie wczytuję się aż tak w BGG. Staram się przynajmniej. Ten rok jest dla mnie bardziej rokiem Kickstartera, gdyż jest kilka kampanii, które dotrą do mnie w tym roku, i już kilka, którym będę się bacznie przyglądać.

Styczeń : jeszcze w tym miesiącu powinien do nas dotrzeć OX – mała, przenośna gra podróżna, spersonalizowana na dodatek!

Marzec : 7th Continent – już z krzesła spadam na myśl o tej grze. Chyba najdroższy jak do tej pory wsparty przeze mnie projekt.

Czerwiec : Czekam z niecierpliwością na  Dice Hospital, który miałam przyjemność testować, i który będzie (prawdopodobnie) do odbioru na UK Game Expo.

Wrzesień : D-Day Dice, kolejna gra wojenna, tym razem kościana. Drugie wydanie. Wygląda super, czekam, czekam, czekam!

A teraz przejdźmy do wydawania pieniędzy. Jutro rusza kampania U-BOOT The Board Game, i powiem szczerze, jestem na nią gotowa wydać sporo, bo nie mamy jeszcze takiej gry. Gdyby to była kolejna zwykła planszówka, przemyślałabym mocniej. Ale trójwymiarowa łódź podwodna na środku stołu?!

Nemesis – tę grę przemyślę. Mamy bowiem AvP i nie możemy sięga to  zabrać. Zagraliśmy raz, przed konwersją, i się zawiedliśmy. Kupiliśmy konwersję i nigdy do gry nie wróciliśmy. Więc mimo, iż to nie to samo, to wstrzymamy się chyba. Poczekamy na sprzedaż.

Poza Kikcstarterem są też gry, które w tym roku znajdą miejsce na mojej półce – są to trzy dodatki.

Scythe – the Rise of Fenris, wiem że dopiero kupiliśmy Wind Gambit, ale Scythe pozostaje jedną z Top 3 naszych ulubionych gier, i o ile RoF będzie ostatnim dodatkiem, będziemy szczęśliwi. Do tego aplikacja na Windowsa wchodzi niedługo – wooohoooo!

Abyss – Leviathan, Abyss kupiliśmy dopiero w zeszłym roku, ale to była miłość od pierwszego wejrzenia. Potem przyszedł Kraken z czarnymi perłami, teraz czas na Leviathana.

Mansions of Madness – Sanctum of Twilight, nie oszukujmy się, do tej gry każdy dodatek jest wart swoich pieniędzy. Nadal nie wierzę, że jeszcze nie wypróbowaliśmy wszystkich scenariuszy do Streets of Arhkam (czas, czas, czas) a już wychodzi nowy dodatek.

Są też oczywiście gry, które wyszły już jakiś czas temu, a które nadal są na naszej liście. Mówię tu o Gloomhaven, Spirit Island albo Roll Player. Są też gry, bez których przeżyję, ale chciałabym je mieć w swojej kolekcji, jak Harvest, Harry Potter Hogwarts Battle czy Too Many Bones.

A Ty, na co czekasz?